Platformy pod lupą - nowe przepisy mają uderzyć w dezinformację

Platformy pod lupą - nowe przepisy mają uderzyć w dezinformację

FOT. KMPSP Krosno

W 2025 r. eksperci NASK zgłosili do platform społecznościowych ponad 46,5 tysiąca materiałów dezinformacyjnych, a usunięto zaledwie 12 proc. z nich. Rząd i Ministerstwo Cyfryzacji przekonują, że unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) ma wreszcie dołożyć platformom realną odpowiedzialność za treści, reklamy i algorytmy. Po wecie prezydenta do pierwszej wersji przepisów resort przedstawił dwa nowe projekty ustaw.

Fałszywe reklamy z wizerunkami znanych osób, konta podszywające się pod instytucje publiczne i zmanipulowane materiały wideo regularnie krążą po sieci. Jak wynika z przedstawionych danych, platformy społecznościowe poddały moderacji 68 proc. zgłoszonych przez NASK treści, ale co piąte zgłoszenie pozostało bez reakcji. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że właśnie taki brak przejrzystości pozwala, by część szkodliwych materiałów nadal oddziaływała na odbiorców.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski nie zostawił w tej sprawie złudzeń. Jak podkreślił, “dezinformacja nie jest wyłącznie kwestią jakości debaty w internecie - to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i uczciwości procesów demokratycznych”. Dodał też, że platformy muszą reagować na zidentyfikowane zagrożenia, bo regulowanie zasad moderacji, reklam i algorytmów ma zwiększyć ich przejrzystość oraz odpowiedzialność.

DSA obowiązuje w całej Unii Europejskiej, także w Polsce, od 17 lutego 2024 r. Część przepisów dotyczących bardzo dużych platform i wyszukiwarek działa już od 25 sierpnia 2023 r. Rozporządzenie nakłada na największe serwisy obowiązek większej przejrzystości zasad moderacji treści, uzasadniania decyzji o usunięciu materiałów i jasnego oznaczania reklam. Platformy mają też ograniczać zagrożenia systemowe, a naukowcy zyskują łatwiejszy dostęp do danych potrzebnych do badania dezinformacji i zagranicznej ingerencji informacyjnej.

Po zawetowaniu wcześniejszej nowelizacji Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło dwa nowe projekty. Pierwszy wskazuje Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej jako koordynatora ds. usług cyfrowych. Drugi tworzy krajową procedurę wydawania nakazów blokowania dostępu do treści nielegalnych w rozumieniu DSA. Wiceminister Dariusz Standerski mówił wprost, że platformy same decydują dziś, jakie treści zostaną usunięte, a jakie pozostaną w sieci. Jego zdaniem nowe przepisy mają “realnie zwiększyć przejrzystość działania platform”.

Resort podkreśla, że mechanizm blokowania ma dotyczyć tylko zamkniętego katalogu najpoważniejszych czynów zabronionych, w tym przestępstw terrorystycznych, handlu ludźmi i przestępstw seksualnych. Nie każda dezinformacja będzie więc podstawą do usunięcia materiału. Platformy mają też obowiązek wyjaśniać przyczyny kasowania treści, dopuszczać skargi użytkowników i ujawniać zasady moderacji. To mocny sygnał, że walka z fałszywymi treściami wchodzi na zupełnie inny poziom, a internetowe giganty tracą wygodne alibi.

na podstawie: Straż Pożarna Krosno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMPSP Krosno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.