15 tysięcy dzieci urodzonych dzięki programowi in vitro - rząd zwiększa finansowanie

15 tysięcy dzieci urodzonych dzięki programowi in vitro - rząd zwiększa finansowanie

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rodzice świętowali z dziećmi, które przyszły na świat dzięki rządowemu programowi. Dwuletnie działanie programu przyniosło 15 tysięcy narodzin, a kolejne pary czekają na swoją szansę.

Premier Donald Tusk przyjął w KPRM rodziny, dla których program in vitro oznaczał spełnienie marzenia o dziecku. Jak sam stwierdził, był to “jeden z najpiękniejszych Dni Dziecka z dziećmi, które były upragnionym skarbem”.

W Polsce z niepłodnością zmaga się nawet 1,5 miliona par. Program przywrócony przez obecny rząd objął już 40 tysięcy par - liczba ta rośnie wraz z podwyższonym finansowaniem. Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda ogłosiła zwiększenie budżetu z 500 do 600 milionów złotych rocznie.

Porównanie z poprzednią edycją programu (2013-2016) pokazuje skalę zmian. Wtedy na świat przyszło 22 365 dzieci - tyle, ile liczy średniej wielkości polskie miasto. Obecna edycja wygenerowała już 15 tysięcy narodzin w zaledwie dwa lata.

Rządowa polityka prorodzinna wykracza poza sam program in vitro. W ramach programu “Aktywny Rodzic” rodzice mogą otrzymać do 1500 zł miesięcznie na opiekę nad dzieckiem do trzeciego roku życia. Świadczenie wychowawcze wzrosło z 500 do 800 zł, a procedury jego przyznawania zostały uproszczone.

Wiceminister Rodziny Aleksandra Gajewska wskazała na kolejne instrumenty wsparcia. Powstało tzw. “babciowe” - rozwiązanie mające ułatwić łączenie pracy z rodzicielstwem. Efektem działań rządu jest też 45 tysięcy nowych miejsc w żłobkach i modernizacja 918 placów zabaw.

Premier Tusk podkreślił, że odpowiedzialność państwa nie kończy się na wsparciu przy narodzinach. Jak zaznaczył, zadaniem rządu jest zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa granic państwa, materialnego, żłobków i możliwości opieki.

Program in vitro funkcjonuje w Polsce na podstawie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności. Zgodnie z jej zapisami, procedury finansowane ze środków publicznych obejmują m.in. zapłodnienie pozaustrojowe z wykorzystaniem techniki ICSI oraz zamrażanie i przechowywanie zarodków.

Rządowa retoryka o “mobilizowaniu sił” dla zwiększenia dzietności brzmi jak echo czasów, w których demografia była narzędziem politycznym. Tymczasem realne wsparcie dla konkretnych rodzin - te 15 tysięcy dzieci i ich rodziców w KPRM - pokazuje, że programy prorodzinne mają sens, gdy przekładają się na faktyczne decyzje o macierzyństwie i ojcostwie, a nie tylko deklaracje. Pytanie, czy zwiększenie budżetu o 100 milionów wystarczy przy rosnącej liczbie chętnych - kolejne pary czekają w kolejce, a czas w przypadku niepłodności działa na niekorzyść.

na podstawie: Straż Pożarna Krosno.