Czy naprawdę trzeba bać się wilków? W Krośnie padła jasna odpowiedź

Czy naprawdę trzeba bać się wilków? W Krośnie padła jasna odpowiedź

FOT. Biblioteka Krosno

W 16 kwietnia 2026 r. w Krośnieńskiej Bibliotece Publicznej zamiast bibliotecznej ciszy pojawiła się rozmowa o dzikiej przyrodzie, lękach i tym, jak bardzo mylimy instynkt z mitem. Gościem spotkania była Anna Maziuk - reporterka i autorka książek o wilkach oraz niedźwiedziach, a całość poprowadził Grzegorz Bożek. 🐺📚

  • Przy “Czy należy bać się wilków?” w Krośnie padła odpowiedź, która studzi emocje
  • Wilki coraz częściej trafiają nam przed oczy, bo kurczy się ich przestrzeń
  • “Instynkt” i “Niedźwiedź szuka domu” pokazują przyrodę bez lukru

Przy “Czy należy bać się wilków?” w Krośnie padła odpowiedź, która studzi emocje

Anna Maziuk od razu postawiła sprawę jasno: wilków nie trzeba się bać. Jak podkreśliła podczas spotkania, to dzikie i duże drapieżniki, ale nie polują na ludzi.

“Nie należy bać się wilków i niedźwiedzi (oczywiście pamiętając, że to dzikie, duże drapieżniki), ponieważ zwierzęta te nie polują na ludzi…”

W rozmowie mocno wybrzmiał też drugi wątek - ochrona gatunkowa, która w ostatnich 28 latach wyraźnie poprawiła sytuację wilków w Polsce. To jednak nie oznacza, że te zwierzęta żyją dziś bez problemów. Reporterka przypomniała o zagrożeniach, które wynikają z działalności człowieka: kłusownictwie, wnykach i kolizjach drogowych. Dodała też, że populacja się odbudowuje, ale presja cywilizacji wciąż robi swoje.

Wilki coraz częściej trafiają nam przed oczy, bo kurczy się ich przestrzeń

Maziuk zwróciła uwagę na coś, co mieszkańcy regionów takich jak Podkarpacie mogą odczuwać coraz mocniej - wilki pojawiają się bliżej ludzi nie dlatego, że stały się bardziej agresywne, lecz dlatego, że ich świat jest coraz bardziej pofragmentowany. Rozlewanie się miast, zabudowywanie terenów dotąd dzikich, wielkoobszarowe uprawy i kolejne drogi przecinają wilcze terytoria.

Do tego dochodzi brak korytarzy ekologicznych, także mostów nad ruchliwymi trasami, które ułatwiałyby migracje i wymianę genów. W praktyce oznacza to, że zwierzęta mają coraz trudniej, choć z zewnątrz może się wydawać, że po prostu “częściej je widać”. To właśnie ten rodzaj wiedzy najlepiej porządkuje emocje wokół drapieżników - zamiast strachu daje kontekst. 🌲

“Instynkt” i “Niedźwiedź szuka domu” pokazują przyrodę bez lukru

Spotkanie było też dobrą okazją, by przyjrzeć się książkom Anny Maziuk - “Instynkt. O wilkach w polskich lasach” oraz “Niedźwiedź szuka domu”. To przyrodnicze reportaże, które prowadzą czytelnika nie tylko przez świat wilków i niedźwiedzi, ale też przez realne spotkania ludzi z dzikimi zwierzętami i wynikające z tego napięcia.

W tych opowieściach ważna jest nie tylko sama fauna, ale także pytanie o to, jak w Polsce myślimy o ochronie przyrody. I właśnie dlatego takie rozmowy w bibliotece mają sens - bo sprowadzają naturę z poziomu nagłówka do poziomu konkretu, który warto znać, zanim wyrobi się sobie opinię.

na podstawie: Biblioteka Krosno.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Krosno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.