[KOSZYKÓWKA] Thriller w Orlen Basket Lidze – Miasto Szkła Krosno przegrało w Dąbrowie Górniczej 89:91

[KOSZYKÓWKA] Thriller w Orlen Basket Lidze – Miasto Szkła Krosno przegrało w Dąbrowie Górniczej 89:91

W sobotnie popołudnie, 18 kwietnia, jako goście stanęliśmy przed zadaniem z gatunku tych najtrudniejszych – i choć Miasto Szkła Krosno postawiło MKS-owi twarde warunki, to ostatecznie wróciło z Dąbrowy Górniczej z porażką 89:91. Dla krośnian, którzy przed 27. kolejką mieli na koncie 31 punktów i zajmowali 16. miejsce, był to kolejny mecz o ważną stawkę; gospodarze z 8. pozycji i 42 punktami dopisali sobie dwa oczka po spotkaniu, które trzymało w napięciu do ostatnich sekund.

Równa pierwsza połowa, po której nic nie było jeszcze przesądzone

Od początku nie było mowy o spokojnym graniu na jedną stronę. MKS otworzył mecz minimalnym prowadzeniem 24:23, ale Miasto Szkła odpowiedziało w drugiej kwarcie równie twardo i po 20 minutach na tablicy widniał remis 44:44. To był dokładnie ten typ spotkania, w którym każda strata i każdy spóźniony doskok mogły kosztować bardzo dużo, a kibice z Krosna mogli mieć poczucie, że ich drużyna jest w grze od pierwszego gwizdka.

Pierwsza połowa układała się jak szarpana wymiana ciosów. Raz pod koszem szarpnął MKS, raz krośnianie znaleźli odpowiedź, a przewaga żadnej ze stron nie miała prawa urosnąć na długo. W takich warunkach wynik do przerwy był właściwie najlepszym podsumowaniem tego, co działo się na parkiecie – pełna równowaga i żadnego komfortu po żadnej stronie.

Trzecia kwarta zrobiła różnicę, ale Krosno nie spuściło głów

Po zmianie stron gospodarze dorzucili jednak ten fragment, który często decyduje o całym meczu. Trzecia kwarta padła łupem MKS 21:13 i właśnie wtedy dąbrowianie odskoczyli na wyraźniejszy dystans. W pewnym momencie ich zapas sięgał nawet 12 punktów, a inicjatywa wyraźnie przeszła w ręce zespołu z Dąbrowy Górniczej.

To był najlepszy moment gospodarzy, ale też odcinek, w którym krośnianie zaczęli odczuwać cenę każdej pomyłki. MKS grał spokojniej, skuteczniej i z lepszą organizacją, a przy tak wysokiej intensywności nie pozwalał gościom na dłuższe serie punktowe. Wtedy wydawało się, że mecz zaczyna wymykać się Miastu Szkła z rąk.

Tyle że ostatnia kwarta pokazała, że drużyna z Krosna nie miała zamiaru odpuszczać. Ben Shungu rozegrał spotkanie znakomite, kończąc je z 31 punktami, i to w dużej mierze on napędzał pogoń gości. Krośnianie wygrali ostatnią odsłonę 32:26, a w samej końcówce trafienia Jankowskiego i Böcklera zredukowały straty do zaledwie dwóch punktów. Na pełny powrót zabrakło już jednak czasu.

Właśnie wtedy w hali zrobiło się naprawdę nerwowo, bo przewaga MKS topniała z każdą akcją. Goście złapali kontakt, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy utrzymali minimalny dystans i dowieźli zwycięstwo. Dla Miasta Szkła to była porażka bolesna, bo po takim finiszu trudno pogodzić się z tym, że jeden celny rzut więcej nie zmienił wszystkiego.

Statystyki tylko potwierdziły, jak blisko siebie były oba zespoły. Krośnianie mieli więcej zbiórek, 38 do 32, a także mniej asyst niż MKS, 16 do 21. Dużo bardziej zabolały jednak straty – 20 po stronie gości wobec 11 gospodarzy. Skuteczność rzutów też była niemal lustrzanym odbiciem, bo wyniosła 59 do 58, co tylko podkręca wrażenie, że o wszystkim przesądziły detale.

Dla kibiców z Krosna to był mecz, który zostawił niedosyt, ale też pokazał, że Miasto Szkła potrafi wracać do gry nawet z trudnej sytuacji. W Orlen Basket Lidze takie spotkania często ważą podwójnie, a przy układzie tabeli każdy punkt mógłby mieć ogromne znaczenie. Tym razem jednak dwa oczka zostały w Dąbrowie Górniczej, a krośnianie muszą obejść się smakiem po prawdziwym ligowym thrillerze.

MKS Dąbrowa GórniczaStatystykaMiasto Szkła Krosno
91Punkty89
D. Bonner (20)Najlepiej punktującyB. Shungu (31)
32Zbiórki38
Peterka Martin (8)Top zbiórkiRadic Ivica (10)
21Asysty16
D. Bonner (6)Top asystyB. Shungu (9)
11Straty20
253PT %25
D. Bonner (3)Top 3PTB. Shungu (5)
42Punkty w tabeli31
WLWWWFormaLLLLW