Wisłok po zimie odzyskał oddech dzięki setkom rąk do pracy

Wisłok po zimie odzyskał oddech dzięki setkom rąk do pracy

FOT. UM Krosno

W Krośnie znów widać było, jak wiele potrafi zrobić zwykła sobotnia mobilizacja. Nad Wisłokiem pojawili się wolontariusze, którzy zamiast spaceru wybrali worki, rękawice i porządek na brzegach rzeki. Tym razem do wspólnego sprzątania dołączyło wyjątkowo dużo osób, a pogoda tylko pomogła domknąć pracę bez pośpiechu. Na koniec został już tylko ciepły talerz grochówki i satysfakcja, że nad wodą jest wyraźnie czyściej.

  • Nad rzeką znów zebrała się grupa, która nie czekała, aż ktoś posprząta za innych
  • Zebrane odpady pokazały skalę problemu, choć teren po akcji wyglądał już zupełnie inaczej

Nad rzeką znów zebrała się grupa, która nie czekała, aż ktoś posprząta za innych

W sobotę 28 marca odbyła się XXVIII edycja akcji „Czysty Wisłok”. Tym razem porządkowano obustronne brzegi rzeki, a zakres prac szybko pokazał, że problem śmieci nad wodą wciąż nie znika sam. Uczestnicy nie ograniczyli się do jednego odcinka – porządkowali również „Sztukę” i „Szkolną Górkę”, czyli miejsca, które wiosną szczególnie przyciągają spacerowiczów.

Do akcji włączyli się członkowie stowarzyszeń z terenu gminy Krościenko Wyżne, przedstawiciele radnych Miasta Krosna, gminy Krościenko Wyżne i dzielnicy Krościenko Niżne, a także uczniowie–wolontariusze ze szkół podstawowych. Taki skład nie tylko przyspiesza sprzątanie, ale też przypomina, że rzeka nie kończy się na granicy jednej ulicy czy jednej administracji. Wisłok jest wspólny, a śmieci wrzucone w jednym miejscu potrafią długo ciążyć całemu otoczeniu.

Zebrane odpady pokazały skalę problemu, choć teren po akcji wyglądał już zupełnie inaczej

Jak przy każdej podobnej inicjatywie, zebrano bardzo różne odpady – od drobnych śmieci po rzeczy, które trudno nazwać przypadkowym zaśmieceniem. To właśnie taki widok najlepiej tłumaczy sens tego typu działań: nie chodzi tylko o jeden porządek na zdjęciu, ale o realne odciążenie nadbrzeżnych terenów, z których korzystają mieszkańcy, spacerowicze i rowerzyści.

Na zakończenie uczestnicy mogli ogrzać się przy grochówce, która stała się już niemal nieodłącznym finałem tej akcji. To drobny element, ale ważny – po kilku godzinach pracy nad rzeką taki wspólny posiłek domyka cały dzień i buduje przyjazną atmosferę wokół inicjatywy. Organizatorzy zachęcają do śledzenia dalszych informacji na profilu Dzielnicy Krościenko Niżne.

na podstawie: UM Krosno.