Uwaga! Burze (komunikat RSO)

MON stawia pełną ofensywę na dezinformację wokół programu SAFE

MON stawia pełną ofensywę na dezinformację wokół programu SAFE

FOT. Straż Pożarna Krosno

W Warszawie padła deklaracja, że resort obrony wykorzysta wszystkie siły i możliwości do walki z dezinformacją, która nasiliła się wokół bezpieczeństwa państwa i programu SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o wzmożonej aktywności adwersarzy ze Wschodu i o działaniach, które mają podważać zaufanie do państwa oraz jego sojuszy. Resort przekonuje, że odpowiedzią mają być także wyjaśnianie faktów i oznaczanie manipulacji w sieci.

W środę, 10 czerwca, w Warszawie odbył się briefing prasowy z udziałem wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, pełnomocnik rządu do spraw instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy. Jak podaje Ministerstwo Obrony Narodowej, ostatnie godziny przyniosły wyraźne nasilenie przekazów uderzających w bezpieczeństwo państwa, program SAFE oraz modernizację polskiej armii.

Kosiniak-Kamysz nie zostawił wątpliwości, jak MON ocenia skalę problemu.

  • Ostatnie godziny to jest nasilenie dezinformacji dotyczące szczególnie bezpieczeństwa państwa polskiego, dotyczące programu SAFE. (…) Widać, że aktywność naszych adwersarzy ze Wschodu została w ostatnich dniach i godzinach wzmożona i przygotowują pewnie kolejne ataki o charakterze hybrydowym. Dlatego podjąłem decyzję, że wszystkie siły i możliwości resortu obrony narodowej będą walczyć z dezinformacją, będą walczyć z manipulacją - powiedział wicepremier.

Szef MON zaznaczył, że krytyka w demokracji jest czymś naturalnym, ale w tym przypadku resort mówi o czymś innym. Chodzi o działania, które - jak ocenił - mają niszczyć zaufanie do państwa, rozbijać sojusze i osłabiać odporność kraju. Wśród odpowiedzi MON wymienił wyjaśnianie, pokazywanie prawdy i oznaczanie manipulacji pojawiających się w sieci.

Program SAFE został przygotowany jako odpowiedź na trudną sytuację geopolityczną wzdłuż granic Europy. Jego podstawą finansową jest europejski instrument SAFE, z którego środki trafią do Banku Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Rząd podkreśla, że mechanizm ma wzmacniać bezpieczeństwo, ale też wspierać krajowy przemysł obronny.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła, że od miesięcy wokół programu prowadzona jest operacja wpływu, której celem ma być zniechęcenie Polaków do inwestowania w armię i bezpieczeństwo.

  • Na temat programu SAFE od kilku miesięcy jest kontynuowana konkretna operacja wpływu, która ma na celu zohydzenie tych pieniędzy, przekonanie Polaków do tego, że nie warto inwestować w armię i nie warto inwestować w bezpieczeństwo. To jest wszystko jedno wielkie kłamstwo robione w konkretnym celu - powiedziała.

Pełnomocnik rządu dodała, że SAFE to konkretne zakupy dla polskiej armii realizowane w polskich firmach. Wśród wskazanych zakładów znalazły się Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich , Huta Stalowa Wola, Mesko S.A. w Skarżysku-Kamiennej i PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni. W całym programie ma być zaangażowanych łącznie 11 981 partnerów na terenie kraju.

To pokazuje, że dezinformacja przestała być tłem politycznego sporu - MON traktuje ją jak element wrogiego działania i odpowiada na nią pełnym ciężarem resortu. Wokół SAFE rozgrywa się dziś nie tylko debata o zbrojeniach, ale też walka o to, komu społeczeństwo uwierzy pierwszemu.

na podstawie: Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Pożarna Krosno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.