Tusk ostrzega po decyzji Zełenskiego i ujawnia nowe podwyżki

Po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” Donald Tusk zażądał deeskalacji emocji i dobrej woli ze strony Ukrainy. Równolegle rząd przyjął propozycje podniesienia płacy minimalnej do 4950 zł, waloryzacji emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. oraz wzrostu płac w budżetówce o 3 proc. Pakiet trafi teraz do Rady Dialogu Społecznego.

Premier podczas konferencji odniósł się do napięcia, które wybuchło po decyzji ukraińskiego prezydenta. Donald Tusk wskazał, że Polska nie zamierza odpuszczać sprawy pamięci historycznej.

Historia dzieliła nasze narody i nie wytrzemy z pamięci zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii, które zostały popełnione na Polakach. Mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nikt nie może lekceważyć naszej wrażliwości

Jednocześnie szef rządu podkreślił, że Warszawa nadal chce wspierać Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją.

Ukraina nie może przegrać tej wojny. Gdyby tak się stało, Polska znajdzie się w dramatycznie trudniejszej sytuacji

Tusk zaznaczył też, że pomoc dla Kijowa w drodze do Unii Europejskiej ma być prowadzona na tych samych zasadach, które obowiązują wszystkie państwa kandydujące. Wskazał przy tym na konieczność spełnienia europejskich standardów, w tym dotyczących uczciwej konkurencji i walki z korupcją.

Więcej lokalnych informacji z Krosna jest na reporter.krosno.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na reporter.krosno.pl/wydarzenie.

Na krajowym froncie rząd przyjął pakiet propozycji na 2027 rok. Zakłada on podniesienie płacy minimalnej z 4806 zł do 4950 zł, waloryzację emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. oraz wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 3 proc. Obejmie to między innymi urzędników i nauczycieli.

Z determinacją zadbaliśmy o to, aby nauczyciele w Polsce zarabiali więcej. Podwyżka z 2024 roku była największa w historii, ale wiem, że powinno być więcej. Jak tylko pojawi się taka możliwość, nauczyciele będą tą grupą, o której będę pamiętał

Premier dodał też, że rząd chce pilnować realnej wartości świadczeń.

Pilnujemy, żeby inflacja nie zjadała pieniędzy i samych podwyżek - tak, jak było to kiedyś

To ruch, który łączy politykę historyczną z portfelem. Donald Tusk jedną ręką ostro studzi emocje wokół sporu z Kijowem, a drugą pokazuje propozycje podwyżek dla pracowników, emerytów i budżetówki. W praktyce to sygnał, że rząd chce jednocześnie bronić pamięci i utrzymać społeczne poparcie przez konkretne pieniądze.

na podstawie: Straż Pożarna Krosno.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji