Blisko 50 graczy przy szachownicach. W Iwoniczu mówiono o pokorze i cierpliwości

Blisko 50 graczy przy szachownicach. W Iwoniczu mówiono o pokorze i cierpliwości

W Zespole Szkół w Iwoniczu szachownice nie były tylko miejscem gry. Tego dnia zamieniły się w pole spokojnej, ale zaciętej rywalizacji, w której liczył się każdy ruch i każda decyzja. Podczas III Powiatowego Turnieju Szachowego o Puchar Starosty Krośnieńskiego przy stołach zasiedli zawodnicy w różnym wieku, a nad salą unosiło się skupienie, którego nie da się udawać. Były emocje, były ambicje i była też ważna lekcja – że w szachach przegrana nie kończy gry, lecz często ją zaczyna na nowo.

  • Zanim ruszyły zegary, padły słowa o cierpliwości i pokorze
  • Dziewięć rund pod presją czasu
  • Medale dla wszystkich i dodatkowe wyróżnienia dla dwóch skrajności wiekowych

Zanim ruszyły zegary, padły słowa o cierpliwości i pokorze

Turniej otworzyli starosta krośnieński Jan Pelczar oraz przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jerzy Borcz. Obaj zwrócili się do uczestników z wyraźnym wsparciem, ale też z przypomnieniem, że szachy to coś więcej niż walka o wynik.

„Szachy to wyjątkowa gra, która uczy cierpliwości, logicznego myślenia i pokory” – podkreślił starosta Jan Pelczar.

W podobnym tonie mówił Jerzy Borcz, zachęcając młodych szachistów do konsekwencji i pracy nad własną pasją. W jego słowach wybrzmiało szczególnie jedno przesłanie – porażka nie jest końcem, lecz częścią drogi.

„Szachy to nie tylko rywalizacja, ale także szkoła życia” – zaznaczył.

Takie otwarcie nadało wydarzeniu spokojny, ale wyraźny ton. Nie chodziło wyłącznie o miejsca na podium. Chodziło też o to, by młodzi zawodnicy wynieśli z sali coś więcej niż wynik zapisany w tabeli.

Dziewięć rund pod presją czasu

Rozgrywki prowadzone były pod okiem sędziego głównego Jerzego Guni oraz Tomasza Staronia. System 9 rund i tempo 10 minut na zawodnika, z dodatkiem 5 sekund po każdym posunięciu, nie zostawiały wiele przestrzeni na błąd. W takim formacie partia potrafi zmienić się błyskawicznie. Jeden nieostrożny ruch wystarcza, by przewaga rozpłynęła się jak dym.

Do rywalizacji stanęło blisko 50 zawodników. W sali można było zobaczyć zarówno skupienie najmłodszych uczestników, jak i spokój tych bardziej doświadczonych. Obok szachownic emocjonowali się także opiekunowie, bo w takich turniejach każdy punkt ma swoją wagę, a każda runda potrafi przynieść niespodziankę.

Organizatorem wydarzenia było Starostwo Powiatowe w Krośnie we współpracy z Zespołem Szkół w Iwoniczu. To właśnie dzięki takim inicjatywom szachy w powiecie nie pozostają niszową ciekawostką, ale żywą dyscypliną, która przyciąga kolejne pokolenia.

Medale dla wszystkich i dodatkowe wyróżnienia dla dwóch skrajności wiekowych

Na zakończenie każdy z uczestników wrócił do domu z pamiątkowym dyplomem i medalem. Najlepsi otrzymali również puchary oraz nagrody rzeczowe, które wręczyli poseł na Sejm Piotr Babinetz oraz wicestarosta Andrzej Guzik.

Starosta przygotował też dwa dodatkowe wyróżnienia, które miały symboliczny wymiar. Trafiły one do najmłodszej zawodniczki, Zuzanny Zięby, oraz najstarszego uczestnika turnieju, Janusza Dyrkacza. To gest, który dobrze pokazuje ducha całego wydarzenia – tu liczyła się nie tylko tabela wyników, ale też sam udział, odwaga i wytrwałość przy szachownicy.

na podstawie: Powiat Krośnieński.